Wstrzymanie dostawy gazu z Rosji – co to oznacza dla firm?

Wstrzymanie dostawy gazu z Rosji – co to oznacza dla firm?

Krajowe roczne zużycie gazu wynosi w Polsce około 20 mld m3 rocznie. Umowa z Gazpromem umożliwiała zaspokojenie nieco ponad połowę tej wielkości, dlatego bez przesady można stwierdzić, że w przeszłości w dużej części opieraliśmy się na gazie z Rosji. Kluczowe jest tu sformułowanie „w przeszłości”. O tym, że umowa z Gazpromem kończy się wraz z końcem 2022 r. i że raczej nie będzie kontynuowana było wiadomo już dawno, dlatego zakręcenie kurka przez Rosję 27 kwietnia 2022 r. nie wywołało w naszym kraju energetycznego załamania. Można zaryzykować nawet twierdzenie, że byliśmy na to przynajmniej do pewnego stopnia przygotowani.

Na razie jest więc dobrze. Czy jednak w niedalekiej przyszłości grozi nam deficyt paliwa gazowego? Jak będą kształtować się ceny? Jaki skutek dla firm będzie miało wstrzymanie dostaw gazu z Rosji? Na te i inne pytania odpowiadamy w poniższym tekście.

Jak zmieniły się ceny gazu po odcięciu dostaw paliwa z Rosji?

Zakręcenie kurka z gazem przez Rosjan nie wstrząsnęło naszym rynkiem giełdowym. Żeby to stwierdzić, wystarczy przyjrzeć się poniższemu wykresowi, który obrazuje zmiany indeksu TGEgasDA od 6 marca do 5 maja 2022 r. W dniu 07.03. cena 1 MWh paliwa przekroczyła 1350 zł i od tego czasu dość szybko spadała do poziomu poniżej 600 zł (14.03.), nie osiągając jednak ceny niższej niż 430 zł za 1 MWh. W środę, 27 kwietnia za 1 Mwh gazu trzeba było zapłacić nieco ponad 520 zł, a kolejny tydzień to wahania cen między 456 a 490 zł/MWh.

źródło: https://tge.pl

Odcięcie od rosyjskiego gazu odbyło się więc bez większych konsekwencji dla bieżących cen surowca. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że nastąpiło ono w dogodnym dla nas momencie, czyli już po zakończeniu zimy, kiedy zapotrzebowanie krajowe zmniejsza się z uwagi na warunki naturalne. Obecny trend cenowy jest niestety raczej krótkotrwały, i w dłuższej perspektywie czasowej należy być przygotowanym na wzrosty, o czym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Czy gazociąg litewski i Baltic Pipe zastąpią Jamał?

1 maja został uruchomiony interkonektor GIPL łączący Polskę i Litwę. Ten 508 km odcinek gazociągu może transportować paliwo w dwóch kierunkach i docelowo umożliwi przesył 2 mld m3 rocznie w kierunku Polski i 2,5 mld m3 w kierunku Litwy. Gazociąg przyłączony jest po stronie polskiej do sieci Gaz System, a po stronie litewskiej do sieci operatora systemu przesyłowego Amber Grid. Dzięki niemu Polska zyskuje połączenie z systemami Łotwy, Estonii i Finlandii.

W październiku ma ruszyć Baltic Pipe, którym będzie przesyłany gaz z Norwegii. Docelowa zdolność przesyłowa gazociągu to 10 mld m3 rocznie w kierunku z Norwegii do Polski oraz 3 mld. m3 z Polski do Danii.

Ponieważ gazociąg litewski został już uruchomiony, a wszystko wskazuje na to, że Baltic Pipe również ruszy planowo, można przyjąć, że istnieją realne przesłanki do zaspokojenia zapotrzebowania Polski na gaz. Zwłaszcza jeśli dodamy do tego planowane jeszcze na rok 2022 uruchomienie połączenia ze Słowacją oraz rozbudowę terminala LNG w Świnoujściu, która jednak ma zostać zakończona dopiero w 2023 r. Pytanie jednak, czy rzeczywiście już jesienią gaz popłynie do Polski w odpowiednich ilościach? A jeśli tak, to ile będzie kosztował?

Cenne błękitne paliwo – czy w Polsce może go zabraknąć?

Choć rząd zapewnia nas, że gazu w Polsce nie zabraknie, to wielu specjalistów obawia się jednak, że problemy z regularnymi dostawami surowca mogą wystąpić. Oczywiście czarny scenariusz, w którym brakuje ogrzewania i prądu przez połowę zimy jest mało prawdopodobny biorąc pod uwagę zarówno perspektywy, jakie dają gazociąg litewski i Baltic Pipe, a także obecne zapasy paliwa. Gaz System deklaruje, że krajowe magazyny na początku maja wypełnione są w 81 %. Jest to bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że średnia unijna wynosi zaledwie 35 %.

Mimo to, część analityków jest sceptycznych i ciągle obawia się czasowych ograniczeń w dostawach gazu. Choć w tej kwestii zdania są podzielone, to już zdecydowana większość specjalistów prognozuje nieunikniony wzrost cen surowca.

Czy ceny gazu wzrosną?

Na postawione w taki sposób pytanie odpowiedź jest jedna: tak. Oczekują tego praktycznie wszyscy, co można wywnioskować choćby przyglądając się cenom kontraktów bazowych na TGE na rok 2023.

źródło: https://tge.pl

Na wykresie obejmującym okres od 07.03. do 05.05. wyraźnie widać spadki, które nastąpiły po pierwszym szoku cenowym spowodowanym działaniami wojennymi na Ukrainie, oraz dalsze konsekwentne wzrosty. W dniu 27 kwietnia nie odnotowano piku, ale jest on z pewnością przełomowy i utwierdził kupujących w przekonaniu, że ceny gazu w 2023 r. będą wysokie.

Jakie scenariusze dla firm w nowej sytuacji?

Obawa o deficyt gazu oraz przewidywane wysokie ceny surowca w kolejnym sezonie, który rozpoczyna się w październiku 2022r. mają swoje konsekwencje gospodarcze, które oczywiście trudno dziś przewidzieć. Scenariuszy jest co najmniej kilka, jednak warto odnotować dość istotne w skali krajowej fakty:

  • Polskie elektrownie realizują inwestycje w bloki gazowe, a w planach mają kolejne (m. in. Elektrownia Dolna Odra, która docelowo ma stać się największą elektrownią gazową w Polsce). W związku z obecną sytuacją nastąpi prawdopodobnie ponowna weryfikacja założeń. Jeśli zapotrzebowanie sektora przemysłowego na energię elektryczną będzie jednocześnie nadal rosło, może to wpłynąć na ceny prądu i sprawić, że będzie on droższy;
  • wysokie ceny gazu mogą w naturalny sposób ograniczyć popyt (co niestety z pewnością wiązać się będzie z upadkiem wielu firm)
  • kluczowe, duże zakłady o wysokim zapotrzebowaniu na gaz, takie jak np. Grupa Azoty nie będą odcinane od dostaw gazu w pierwszej kolejności, co może oznaczać przerwy w dostawie gazu dla mniejszych firm;
  • zapotrzebowanie na LPG w związku z deficytem gazu ziemnego w Europie oraz rozwojem gospodarczym Azji rośnie w skali światowej, a w konsekwencji rosną też ceny tego paliwa, dlatego problem gazu dotyka również firmy opierające się na paliwie ciekłym.

Podsumowując, większość specjalistów stoi na stanowisku, że jeśli chodzi o przerwy w dostawach paliwa gazowego, to te, o ile w ogóle nastąpią w przyszłym sezonie i całym roku 2023, nie będą długotrwałe i ominą kluczowe, duże przedsiębiorstwa. Narastającym problemem będą jednak dla firm rosnące ceny gazu, co z pewnością odbije się negatywnie na gospodarce.

 

Taryfy dla biznesu i domu

Taryfy dla firmy

Sprawdź inne taryfy!

Sprawdź operatora

Lokalizacja:
-
Operator: -
Zapytaj o ofertę